przewóz zwłok z zagranicy

Chociaż na co dzień staramy się o tym nie myśleć, to śmierć stanowi nieodłączny element naszego życia. Wszyscy rodzimy się, dorastamy, starzejemy aż wreszcie umieramy. Taka jest kolej rzeczy i nikomu jeszcze nie udało jej się odwrócić. Uczeni całego świata łamią sobie głowy, by nasz ziemski pobyt wydłużyć tyle, ile tylko się da. Ci bardziej „szaleni' marzą o opracowaniu serum nieśmiertelności, o przechytrzeniu natury i Boga.

Jednak śmierć jest nie tylko w nas (ta zaprogramowana genetycznie) ale i wokół nas. Wszyscy bowiem, w trakcie swojego życia, doświadczamy „odchodzenia” osób nam bliskich (członków rodziny, przyjaciół czy znajomych), ale i też – tych zupełnie nam obcych (za sprawą środków masowego przekazu). Przeżywamy więc śmierć, znanych nam tylko z ekranów telewizorów – aktorów telewizyjnych, piosenkarzy, celebrytów czy polityków. Łączymy się również w bólu i żałobie z rodzinami ofiar nieszczęśliwych wypadków, przestępstw i zamachów. Zbieramy pieniądze na godny pogrzeb takich osób.

Czasami bowiem koniecznym okazuje się kosztowny przewóz zwłok z zagranicy, na który rodzin po prostu nie stać. Pomagamy jak możemy. Liczmy na to, że okazane dobro w jakiś sposób do nas powróci. Zmarłym oferujemy swoją modlitwę. Organizujemy czuwania i modlitwy grupowe. Wszystko po to, by chociaż trochę oswoić lęk, jaki wywołuje w nas śmierć. Bo chociaż wiemy, że po tej drugiej stronie czeka nas obiecane życie wieczne i przecież nie odchodzimy w nicość, tylko do naszego Stwórcy, to mimo wszystko ziarno niepokoju (a może zwątpienia) zostało zasiane. Gdzieś w głębi głowy potrafią pojawić się więc myśli „a co jeśli tam nic nie ma”? Poza tym lubimy nasze życie ziemskie i jesteśmy do niego przywiązani. No cóż, jest to wszakże jedyne życie, jakie znamy.

Zobacz też: Przewóz zwłok z zagranicy | Epitafium Przewozy